Problem aresztów tymczasowych w Polsce: wystarczy, że zmienią się ludzie, którzy decydują o aresztach

Adwokat Paweł Osiński

Problem aresztów tymczasowych w Polsce nie wynika z tego czy innego kształtu przepisów, ale z podejścia ludzi, którzy prawo stosują. Nowelizacja k.p.k. dotycząca między innymi, zasad stosowania tymczasowego aresztowania, którą zawetował niedawno Prezydent – z tym, jakże niezaskakującym populistycznym uzasadnieniem: „chcemy mieć dalej możliwość naruszania waszych praw, aby was chronić, drodzy obywatele” – była krokiem w dobrym kierunku, ale niekoniecznym, aby rozwiązać ten problem. 

To ludzie interpretują i stosują prawo. Aktualne przepisy k.p.k. dotyczące środków zapobiegawczych (w tym aresztów) wymagają zmiany, ale nie jest to niezbędne, aby zmieniła się praktyka ich stosowania. Prawda bowiem jest taka, że za nadużywanie aresztów tymczasowych w Polsce odpowiadają prokuratorzy (którzy takie wnioski składają) i sędziowie (którzy takie wnioski zatwierdzają), którzy w poczuciu własnej bezkarności (immunitet formalny!) wiedzą, że mogą w takich sprawach aresztowych robić co chcą. I tak nie poniosą za to żadnej odpowiedzialności. 

Dlatego, dopóki sędziowie i prokuratorzy, nie zaczną ponosić odpowiedzialności tak jak zwykli obywatele (ok, z pozostawieniem pewnego immunitetu materialnego), najlepsze nawet przepisy dot. aresztów tymczasowych dalej będą oportunistycznie interpretowane i stosowane. I nic się nie zmieni.  

Na jakiej podstawie formułuje taki wnioski? Na podstawie własnych doświadczeń ze spraw karnych i stosowania aresztów tymczasowych oraz np. Raportu Fundacji Helsińskiej z 2023 roku. 

To, co często prokuratorzy i sędziowie wypisują we wnioskach i postanowieniach aresztowych, to jakieś wynaturzenie wymiaru sprawiedliwości, i to z rąk ludzi, którzy decydują o naszym życiu i wolności. Wszystko dlatego, że realia polskiego wymiaru sprawiedliwości, są takie, że cokolwiek taki sędzia czy prokurator w sprawie o zastosowanie środków zapobiegawczych napisze, to i tak, nie poniesie za to żadnej odpowiedzialności.

Standarem jest, że we wnioskach dot. tymczasowego aresztowania oraz postanowieniach sądów zatwierdzających te wnioski, znaleźć można jakieś frazesy, ogólniki, jakąś okropną nowomowę urzędniczą, której czasem nie da się zrozumieć, a tym bardziej poddać jakiejś logicznej ocenie z punktu widzenia argumentacji prawnej. Zbiorczo nazywam twórczość prokuratora i sędziów „pismami kopiuj-wklej”. Czemu tak jest? Bo oni wiedza, że to bez znaczenia co tam napiszą, ponieważ nikt ich z tego nie rozliczy. 

To może parę przykładów z praktyki:

  • Areszt tymczasowy dla dziewczyny w 6 miesiącu ciąży, w sprawie kryptowalutowej (wszelkie dane nieusuwalne w bankach i w sieci blockchain), gdzie sąd i prokurator zgodnie uznali, że podejrzana może „zmienić lub usunąć dane w sieci blockchain” (!), wiec trzeba zastosować areszt.
  • Wniosek o areszt tymczasowy uzasadniony groźbą matactwa, „bo podejrzany ma telefon i social media” a skoro tak, to może przez te social media mataczyć. 
  • Areszt tymczasowy z uzasadnieniem groźby ucieczki, „ponieważ podejrzany ma paszport i już wie, że toczy się wobec niego sprawa a zatem, należy domniemać ze będzie uciekał”.
  • Nagminne „domniemywanie” oraz „brak możliwości wykluczenia”, przesłanek szczególnych stosowania środków zabezpieczających (w tym aresztu) gdy te przesłanki muszą, być realne, uzasadnione i wynikające z materiału dowodowego. Ale znowu, co za różnica. Przecież i tak, tego nikt potem nie rozlicza. 
  • Przedłużenie aresztu, przez sędziego, znanego obrońcy Konstytucji i praw człowieka (ale tylko gdy chodzi o prawa sędziów…), który skrócił wystąpienie prokuratora i moje do jednego zdania, zamknął posiedzenie i wysłał osadzonego na następne 3 m-ce. do aresztu.
  • Prokurator, który odmówił widzenia osadzonemu w AŚ z jego nowo narodzonym dzieckiem (w obecności funkcjonariusza – jest taka możliwość), z wskazaniem na „groźbę matactwa” i naruszenia praw człowieka noworodka. 

Mógłbym tak długo wyliczać. Prawda jest taka, że to ludzie musza się przede wszystkim zmienić, a nie przepisy. To ludzie stosują prawo, a nie na odwrót. 

Wystarczy znieść immunitety formalne sędziów i prokuratorów oraz zacząć od jawności postepowań ws. aresztów tymczasowych (a tym pisze m.in. Fundacja Helsińska w Raporcie z 2023 roku). Zaraz by się okazało, że na podstawie obecnych przepisów da się równocześnie: „po ludzku” stosować przepisy o aresztach i środkach zapobiegawczych oraz zdecydowanie i efektywnie zwalczać przestępczość. Tu nie ma sprzeczności, a te dwa cele da się i trzeba realizować równolegle.

Paweł Osiński

Adwokat, prowadzący praktykę w sprawach karnych dot. przestępczości gospodarczej, prania pieniędzy i z wykorzystaniem nowych technologii (kryptoaktywa)

Zapraszamy do kontaktu:

E-mail: pawel@osinski-legal.com

Tel. +48 698 765 048