Petycja dotycząc kompleksowego uregulowania dostępu do produktów nikotynowych w związku z nałożeniem od 1 września prohibicyjnej akcyzy na e-papierosy

Rolą adwokata jest nie tylko obrona praw swoich klientów, ale także praw obywatelskich na sali sądowej oraz poza nią. To właśnie w toku tej codziennej pracy z przepisami prawa i historiami klientów, których czasem nie wymyśliłby najbardziej kreatywny scenarzysta, widać, jak prawo może wpływać na nasze życie. Szczególnie jest to widoczne, gdy przepisy są nieprzemyślanie, niezrozumiałe czy niedopasowane do rzeczywistości. Wtedy, często reakcją organów stosujących te przepisy (policja, sądy, KAS)) jest obojętność lub stosowanie tych przepisów w sposób błędny. Co w sumie zrozumiałe, jeśli ciężko jest zrozumieć sens przepisu, działania, które na jego podstawie podejmujemy, to ciężko oczekiwać zaangażowania w jego stosowaniu.

Taka jest cena za tworzenie złego prawa. I to zawsze ludzie, obywatele płacą tę cenę.

W mojej praktyce, często zabierałem głos ws. przepisów nieprzemyślanych, niezrozumiałych oraz błędnej praktyki stosowanie prawa. W wypowiedziach dla mediów, na sali sądowej czy na tym blogu. Tak było w sprawach oszustw internetowych z wykorzystaniem rachunków bankowych i portfeli kryptowalutowych. Istnej plagi, wobec której państwo i jego organy zachowują niezrozumiale wprost obojętność. Czemu niebawem poświecę osobny artykuł. W sprawach absurdalnej i brutalnej praktyki aresztów tymczasowych w Polsce czy w sprawie „bezładu prawnego” dotyczącego kwestii odpłatnego świadczenia usług seksualnych. Która to kwestia, jest zresztą doskonałym przykładem, co oznacza odwrócenie oczu państwa od danego problemu i pozostawienie go w tzw. szarej strefie.

Teraz, moją uwagę przykuły informacje o radykalnym zwiększeniu akcyzy na e-papierosy oraz zapowiedzi podniesienia akcyzy na alkohol. Wszystko to, rzecz jasna, w imię „ochrony zdrowia publicznego”. Moim zdaniem, jest to kolejny przykład niezrozumiałej legislacji, która rozmija się z faktycznym problemem. Działając w sposób niezrozumiały wprowadza jeszcze większy chaos i stanowi swego rodzaju pułapkę prawną na obywateli.

Jest powszechnie znaną prawdą w świecie nauk społecznych i prawnych, że samo zaostrzanie sankcji, odstraszanie (a tym de facto jest takie prohibicyjne podwyższenie akcyzy na ww. produkty nikotynowe) nie działa jako metoda zwalczania danego zjawiska.  Gdyby tak było, to wystarczyłoby podnieść cenę za butelkę napoju słodzonego do 100 zł a za butelkę wódki do 200 zł, aby rozwiąż problem nadużywania cukru czy alkoholu. Ale to tak prosto nie działa. 

U podstaw tej drakońskiej i całkowicie bezcelowej z punktu widzenia efektywnego kształtowania nawyków zdrowotnych społeczeństwa, podwyżki akcyzy, leży to samo błędne podejście, o którym pisałem, we wpisie o polskich regulacjach dotyczących kwestii świadczenia odpłatnych usług seksualnych.

Link: https://www.osinski-legal.pl/czy-masaz-tantryczny-moze-byc-uznany-za-uprawianie-prostytucji-w-rozumieniu-art-204-kodeksu-karnego-czyli-o-absurdach-polskiej-polityki-penalnej/

To tak naprawdę odwrócenie się od prawdziwego problemu oraz prawdziwej, potrzebnej, trudnej debaty społecznej na ten temat i rozwiązań prawnych, które faktycznie można zastosować, aby zimniejszych skalę korzystania z produktów nikotynowych. W szczególności wśród młodych ludzi. Przykład filozofii tworzenia prawa, leżącej u podstaw modelu szwedzkiego, w podejściu do tego problemu pokazuje, że jest to możliwie. Wymaga jednak przemyślanego, długofalowego i zbalansowanego podejścia. Historia uczy, że podejścia skrajnie, prohibicyjne, zawsze kończyły się dla społeczeństwa negatywnymi skutkami.

Odwołanie się przy wprowadzeniu tej prohibicyjnej akcyzy na e-papierosy, do celu, aby zmniejszyć popularność tych wyrobów u młodych ludzi (skądinąd słuszny cel, ale nie tymi metodami) mnie prowadzi do wniosku, że to młodzi ludzie, w dużej mierze będą ponosić koszt tego społeczno-prawnego eksperymentu. Zamożni klienci (a młodzi ludzie raczej do nich nie należą) pewnie sobie poradzą, po prostu płacąc więcej. Stać ich. Młodzi będą szukać tańszych alternatyw w sieci, za granicą, sami handlować takimi produktami w Internecie lub co gorsza, wybierać tradycyjne papierosy. 

W mojej praktyce, skoncentrowanej w znacznej mierze na świecie kryptowalut, miałem już parę razy do czynienia z sytuacją, gdy o konsultację prawną prosili ludzi poniżej 18 lat (czasem przyjeżdżali z rodzicami…). Aktywnie uczestniczyli już w świecie cyfrowym, posiadali czasem bardzo duże środki w kryptowalutach, angażując się w wirtualnym świecie m.in. w „sprowadzanie vapów” z Czech czy Chin. Ze zdziwieniem dowiadywali się, że istnieje coś takiego jak podatek akcyzowy, kodeks karno-skarbowy, na podstawie którego odpowiedzialność karną ponosi się już od 17 lat oraz, że akcyza na papierosy i alkohol to jeden z żelaznych punktów przychodów budżetowych wiec KAS nie ma tu skrupułów…

To wszystko doprowadziło mnie do wniosku, że ta sprawa warta jest złożenia petycji ustawodawczej. Bynajmniej nie w interesie tej czy innej trucizny. Bo prawdę powiedziawszy alkohol czy tytoń (nikotyna) to trucizny i taka jest ludzka natura, że te trucizny towarzysza nam od tysięcy lat. Ale w interesie czytelnej, zrozumiałej i stabilnej regulacji danego obszaru społecznego. Regulacji, która będzie skłaniać nas, członków danej społeczności, a nie zmuszać, do tego abyśmy podejmowali jak najlepsze decyzje dla siebie, naszego zdrowia i jakości naszego życia. Do czego was gorąco zachęcam, bo każdy z nam ma tylko jedno życie i wykorzystajmy je mądrze.

Treść petycji można pobrać tutaj: https://wp.osinski.1130.studio/wp-content/uploads/2025/09/PETYCJA-ws.kompleksowego-uregulowanie-dostepnosci-produktow-nikotynowych-1.9.2025.pdf

Paweł Osiński

Adwokat